Motórem w chmury? W Czechach wszystko możliwe!

Krótko o jednodniowej wyprawie w okolice Śnieżnika.

Mea culpa – minęło sporo czasu od ostatniego tekstu, ale wybaczcie z różnych przyczyn po prostu nie było kiedy pisać, a niektóre wyprawy wydają się zbyt nudne by poświęcić im nawet kilka słów.

Na szczęście ostatnio wraz z Pat postanowiliśmy skorzystać z ostatków upalnego tygodnia i polecieliśmy za granicę do Czech.  Za cel obraliśmy miejscowość Dolni Morava a konkretnie górę Slamnik i postawioną na niej konstrukcję zwaną Ścieżką w Obłokach. Warto w tym monecie przypomnieć, że przed przekroczeniem granicy lepiej zaopatrzyć się w korony. Można to zrobić jadąc od Głuchołaz tuż przed samym przejściem granicznym, na górce przy parkingu po prawej stronie.

Jeśli chodzi o niespodzianki na drodze to tuż za granicą, w Pisecnej drogowcy czy budowlańcy zafundowali nam zwężenie drogi z uwagi na trwające prace na zboczu. Myśląc, że to by było na tyle, oczywiście byśmy się grubo pomylili. Nie wiem co Pepików wzięło, ale każdy przejazd kolejowy na trasie – rozkopany (stan na 15.09.2016). Kończąc wątek drogi a przechodząc do konkretnych instrukcji – po skręceniu w prawo w miejscowości Kraliky Cerveny Potok jedziemy cały czas prosto, w głąb wiochy Dolni Morava aż po prawej naszym oczom ukaże się Chata u Slona i duży parking. Dalej mamy dwie możliwości – albo podjechać wyżej motorem albo zaparkować i ciułać z buta. Polecam opcję numer jeden. Podjeżdżamy pod górkę sobie ładnym asfaltem pod sam Hotel Welness Vista i tam też można zostawić maszynę. Po lewej stronie przy drodze nie trzeba nic płacić.

Co z kaskami – przecież nikt nie będzie zapier****ć pod górę je trzymając? Cóż, można dopytać w kasie albo je zabrać ze sobą. Na górze przy wejściu i bramce prowadzącej do docelowego punktu trzeba skierować się na lewo do sklepu. Tam są skrytki w których można zostawić swoje rzeczy. Niestety my zauważyliśmy je dopiero po tym jak weszliśmy i zeszliśmy razem ze wszystkimi gratami. Można? Można.

A propos wchodzenia. Rozumiem, są pewnie wśród Was fani wędrówek więc oni mogą zaginać szlakiem pod górę. Nic to nie kosztuje i płaci się wtedy tylko za wjazd na Ścieżkę w obłokach. Wygodnisie, czyli Pat i ja skorzystają z wyciągu krzesełkowego. To oczywiście kosztuje – 350 Kč od osoby (w cenie wyciąg w obie strony + wejście na ścieżkę). Samo wejście na Ścieżkę kosztuje osobę dorosłą z kolei 150 Kč. Bileciki można kupić w Chacie u Marcelka albo na samej górze, przed wejściem. Dla opornych z czeskim – spokojnie można się dogadać i po polsku.

Dosyć ględzenia co i jak, czas na wrażenia!

No więc przyjechaliśmy, skorzystaliśmy z tego wyciągu, wjechaliśmy. Piękna pogoda i bezchmurne niebo – jednym słowem wszystko zagrało tak jak miało. Przeszliśmy przez bramkę i weszliśmy do środka. Ścieżka jest na całej swojej długości drewniana ale wejście coraz wyżej i wyżej nie jest jakieś wybitnie trudne. Po drodze towarzyszyły nam przepiękne widoki, więc raz po raz strzelaliśmy sobie z kija samojebki (kto by nie skorzystał z okazji?).

widok1

Zgodnie z ulotką, konstrukcja ma 55 metrów wysokości a w szczytowym punkcie znajdujemy się 1116 m n.p.m. Grubo – chciałoby się powiedzieć. Ale to nic! Najlepsza jest sieć na samej górze. Można sobie na niej stanąć, usiąść, położyć się a nawet poskakać (tacy też byli), popatrzeć w dół i…narobić w gacie. Powiem Wam że, jest dreszczyk jak się tam stoi.

spacer2

O czym jeszcze warto wspomnieć? Z góry można zjechać zjeżdżalnią ale nie próbowaliśmy więc nie wiem czy warto. Koszt to 50 Kč. Dodatkowo można wejść poziom wyżej lub zejść poziom niżej…na skróty poprzez rękaw z lin. Tego próbowałem i jest za darmo więc czemu nie?

rekaw1

Jak już się zejdzie na dół można po wyjściu poza konstrukcję skierować się na lewo. Jest tam kilka drewnianych leżaków gdzie można przycupnąć i odpocząć / ochłonąć przed dalszą wędrówką lub zjazdem w dół. Tutaj też czekają na Was wspaniałe widoki.

Po tym jak wróciliśmy do motóra wyruszyliśmy dalej. Jako, że wystartowaliśmy stosunkowo późno o żadne inne atrakcje już nie zahaczaliśmy (możliwe rozszerzenie trasy na końcu tekstu). Z powrotem oczywiście grzechem byłby powrót tą samą drogą więc popędziliśmy w kierunku Starego Mesta, Stroni Śląskich oraz Lądku Zdrój. Po czeskiej stronie trasa malownicza, dużo fajnych widoków, równa droga. Zakręty, pod górkę i znowu z górki. Innymi słowy – coś dla oka, duszy i coś dla dupy. Po stronie polskiej – cóż, do pewnego momentu dało radę a potem… nagle…

10 bitych kilometrów dziura po dziurze. Nie dało się, no ku**a nie dało się. Masakra jakaś. Nie polecam śmigać drogą nr. 390 z Lądku do Złotego Stoku. Dupy Wam odpadną. Gwarantuję. Sam po drodze się zastanawiałem czy aby nie zgubiłem kółka. Ale od momentu jak się wjedzie do Złotego Stoku już cud, miód i orzeszki. Można znowu odkręcić manetkę.

Shit, miało być krótko a tu znowu poszalałem no ale obiecałem rozszerzenie trasy. No więc lecimy z tym koksem. W Czechach można zahaczyć po drodze o Jeskyne na Spicaku w Pisecnej, muzeum starych motocykli czy zamek Kolstejn w Brannie. Piwoszy na pewno zainteresuje wizyta w browarze Holba – mogę śmiało polecić zwiedzanie z degustacją. A w Polsce wszyscy wiemy co jest więc nie będę przedłużać.

Słowem podsumowania – na jeden dzień trasa jak znalazł. Kto chce może dodać atrakcji i zrobić z tego cały weekend. Nudzić na pewno się nie będzie. Polecam szczególnie tym, którzy lubią chodzić po górach i cieszyć się fajnymi widokami.

Przydatne informacje:

Ceny przy Ścieżce w Obłokach:

Ścieżka + wjazd kolejką w obie strony

  • Dorośli: 350 Kč
  • Dzieci 3-15 lat: 190 Kč
  • Bilet rodzinny (max 2 dorosłych, 3 dzieci): 790 Kč
  • Bilet grupowy (od 15 osób): 290 Kč

Ścieżka w chmurach (bez wjazdu kolejką)

  • Dorośli: 200 Kč (10% zniżki z Resort Card)
  • Dzieci 3-15 lat: 120 Kč (10% zniżki z Resort Card)
  • Bilet rodzinny (max 2 dorosłych, 3 dzieci): 500 Kč (405 Kč z Resort Card)

Zjeżdżalnia

  • 1 jazda: 50 Kč
  • 5 jazd: 200 Kč

Atrakcje po drodze:

– Jeskyně Na Špičáku (Písečná)

– Jeskyně Na Pomezí (Lipová-lázně)

– Veterán Muzeum (Česká Ves)

– Hrad Kolštejn (Branná)

– Pivovar Holba (Hanušovice)

Dobre jedzenie:

Pension Restaurant Bobrovník (Lipová-lázně)

 

widok1